Skid Row - Rise Of The Damnation Army - United World Rebellion: Chapter Two

Skid Row - Rise Of The Damnation Army - United World Rebellion: Chapter Two

Wydawca: UDR/ ADA / MRI / Warner
Rok wydania: 2014
EP

  1. We Are The Damned
  2. Give It The Gun
  3. Catch Your Fall
  4. Damnation Army
  5. Zero Day
  6. Sheer Heart Attack (Queen cover) [bonus track]
  7. Rats In The Cellar (Aerosmith cover) [bonus track]

Skład: Johnny Solinger - śpiew; Rachel Bolan - gitara basowa, chórki; Dave "Snake" Sabo - gitara rytmiczna, chórki; Scotti Hill - gitara prowadząca i rytmiczna; Rob Hammersmith - perkusja i instrumenty perkusyjne

Produkcja: Skid Row

Gdzieś tam sobie pokątnie popłakują fani tęskniący za starym wokalistą Sebastianem Bachem, a tymczasem Skid Row wydaje czwarty już krążek z Johnnym Solingerem i jest to akurat krążek udany. Wprawdzie tylko EP-ka, ale znowuż jest to przecież kontynuacja United World Rebellion Chapter One, które ukazało się w zeszłym roku...

Niestety grupa muzyków z New Jersey przyjęła sobie taką konwencję, że zamiast pełnometrażowej płyty postanowiła wydawać mini albumy. Ja należę do tej grupy odbiorców muzyki, którzy jednak wolą pełne wydawnictwa, a EP-ki na mojej półce stanowią rzadkość i w mojej płytotece można policzyć je prawdopodobnie na palcach jednej ręki. No nic, trudno, sprawdźmy, co też tym razem przygotowała ekipa Snake'a. Jak można się było spodziewać, dostajemy stylistyczną kontynuację poprzedniego dzieła, bo Rise Of The Damnation Army - United World Rebellion: Chapter Two to również mniej lub bardziej śmiały powrót do takiego grania, jakie Skid Row prezentowało w czasach Slave To The Grind. Dowodem niech będzie pierwszy numer zatytułowany dziarsko We Are The Damned. Rozpoczyna się od od konkretnego, mocnego riffu przypominającego sekwencje nutek znanych z Psycho Love, tak więc ewidentny ukłon w stronę starych, wiernych fanów pamiętających czasy, gdy zespół był w najlepszej formie. Solinger spisuje się nadzwyczaj dobrze, a ozdobą kawałka jest zacna gitarowa solówka - i tak powinno być. Give It The Gun z kolei zaczyna się tak sobie, ale już po chwili nieśmiało wynurza się z tego chaosu rock'n'roll, taki trochę na styl Slasha. Gdy wchodzą wokale, można dojść do wniosku, że ci płaczący za Bachem raczej niepotrzebnie wylewają łzy. Znów apetyczne solo na wiośle i tyle w tym temacie. Na pozycji trzeciej pojawia się ballada, nie dorównująca wprawdzie klasykom Skid Row z dwóch pierwszych płyt, jednak na tyle przyzwoita, że po kilku odsłuchach możną ją polubić. Żal można mieć tylko do Johnny'ego, że nie przyłożył się bardziej. Tak czy inaczej, ballada spodoba się miłośnikom współczesnego Bon Jovi. Ciężki bas i tempo Damnation Army, następnego nagrania w zestawie, sugerują, że przyszła pora puścić oczko w kierunku tych, co lubują się w Motörhead i hard rocku, któremu niestraszne są wpływy punka. Na szczęście chaosu tu nie ma, a melodie sa całkiem chwytliwe, więc nie pozostaje nic innego, jak uderzyć w pogo, komu jeszcze siła w nogach ;). Zestaw autorskich kompozycji grupy kończy kawałek Zero Day. Tutaj mamy umiejętne połączenie stylów gry samego Skid Row z Black Label Society. Taki hard rock w nieco brudniejszym wykonaniu, za jakim wprawdzie nieszczególnie przepadam, za to kapela Snake'a kupiła mnie fajną solóweczką (tak, jeszcze jedną wartą uwagi). W sekcji bonusów pojawia się najpierw Sheer Heart Attack, czyli cover utworu Queen, bardzo zresztą bliski wersji oryginalnej, punkującej sobie jak u The Ramones. Duży plus za brzmienie, co tyczy się też w ogóle całej EP-ki. W przypadku drugiego bonusa sięgnięto po skoczny numer Rats In The Cellar z repertuaru Aerosmith. W wykonaniu Skid Row ścieżka nabrała odpowiedniej ostrości charakterystycznej dla tej formacji i jak ktoś nie zna oryginału, to może pomyśleć, że to jej numer.

Czas na podsumowanie. Nowa EP-ka Skid Row jest po prostu dobra i w zasadzie nie ma na niej słabych kawałków. Nawet covery wypadają świetnie. Rise Of The Damnation Army - United World Rebellion: Chapter Two polecam przede wszystkim wszystkim tym, którzy na grupie postawili krzyżyk po Slave To The Grind. Niech śmiało sięgają po krążek również fani cięższego hard rocka.

Oficjalna strona zespołu: www.skidrow.com