Grand Design - Thrill Of The Night

Grand Design - Thrill Of The Night

Wydawca: AOR Heaven
Rok wydania: 2014

  1. U Got Me Good
  2. Rawk N Roll Heart Attack
  3. The Rush Is Gone
  4. 10 Outta 10
  5. When The Greatest Love Of All Kicks In
  6. Rip Iddup
  7. Get Up N Love Someone
  8. You’re The Only One
  9. Who’s Gonna Rawk You Tonite
  10. Thrill Of The Nite

Skład: Pelle Saether - śpiew; Dennis Vestman - gitary; Janne Stark - gitara prowadząca; Mats Vassfjord - gitara basowa; Magnus Ulfstedt - perkusja i instrumenty perkusyjne

Produkcja: Pelle Saether

Grand Design atakuje po raz trzeci i prezentuje fanom płytę Thrill Of The Night. Mimo że szwedzki zespół zdobył rozgłos jako jedni z naśladowców stylu Def Leppard, teraz niezgrabnie próbuje wydostać się z tej "szufladki". Na wydawnictwie debiutuje perkusista Magnus Ulfstedt (Eclipse, Jimi Jamison, Talisman, Lion's Share), który dołączył do formacji w roku 2013, ponadto muzycy zdecydowali się przy tworzeniu materiału sięgnąć po pomoc zewnętrznych kompozytorów i tak dwa nagrania są autorstwa Erika Mårtenssona (Eclipse, W.E.T).

Z okładki spoziera na nas groźny lampart próbując wywołać nocne dreszcze... zobaczmy, czy dreszcze wywoła zawarta na krążku muzyka. U Got Me Good to całkiem udany otwieracz ze skocznie pompującym przez cały czas basem i melodyjnymi wokalami. Gitarowo wciąż jeszcze blisko leppardów, a wrażenie to potęgują dodatkowo partie solowe. Bardzo poprawna kompozycja, choć moim zdaniem odstająca za tymi z pierwszych dwóch płyt grupy. Dużo lepiej jest w Rawk N Roll Heart Attack. Tutaj z jednej strony panowie jeszcze sobie leppardują, ale też zbliżają się stylistyką do bardziej znanych rodaków z Crazy Lixx, Hardcore Superstar i tym podobnie grających kapel. Tym razem w kawałku mniej jest podkładów, a więcej riffów, oczywiście wszystko przyprawione mocno przestrzennym brzmieniem, do jakiego Szwedzi zdążyli nas już przyzwyczaić. The Rush Is Gone rozpoczyna się balladowo i w zasadzie wolne tempo utrzyma się do końca ścieżki, choć dalej nie zabraknie przesterowanych gitar. Chórki aranżowane są na Def Leppard, tu też brak niespodzianek, wszystko idzie zgodnie z planem Wielkiego Architekta. Jedno z najlepszych nagrań w zestawie i może dlatego kolejne po nim 10 Outta 10 nie robi już takiego wrażenia. Teraz będzie przede wszystkim szybciej, trochę jak krzyżówka Sisters Of Mercy, Billy'ego Idola i oczywiście Leppardów. Balladowe When The Greatest Love Of All Kicks In celuje w publiczność AOR-ową i przy tym chyba trafia. Piosenka jest spokojna, melodyjna, nastrojowa. Rip Iddup to z kolei taki leppardowski rocker, łatwo wpadający w ucho dzięki słodkiemu deja vu. Fajnie by się tego słuchało z radia podczas wieczornej jazdy samochodem. Poprawnym nagraniem, choć nie rzucającym na kolana jest następne w kolejce Get Up N Love Someone. Utrzymane w tempie średnim, ciążącym ku wolniejszemu i z nieco bardziej dynamicznymi refrenami. Znów gdzieś za rogiem czai się Def Leppard, zwłaszcza że w You’re The Only One też będzie słychać wpływy ekipy Joe Elliotta. No, słychać czasy Hysterii/Adrenalize i nic na to nie poradzę, mimo że utwór ten komponował Mårtensson, więc teoretycznie powinien się jakoś wyróżniać. Podobnie rzecz ma się z Who’s Gonna Rawk You Tonite, też dziełem Mårtenssona. Te same wpływy, tyle że numer jest nieco szybszy od poprzednika. Fajną kompozycją jest zamykające płytę dynamiczne Thrill Of The Nite. Jest to jeden z przykładów, jak z oklepanej kliszy rock'n'rolla można jeszcze wycisnąć nowe melodie.

Muzycy z Grand Design odgrażali się, że odcinają się od swoich leppardowskich wpływów, jednak na odgrażaniu się skończyło. Najwidoczniej Def Leppard przyrosło do Szwedów jak ten stwór z filmu "Obcy: Ósmy Pasażer Nostromo" do twarzy jednego z bohaterów i odczepić się nie chce. Tak więc zamiast materiału w nowym, własnym stylu, dostajemy po prostu jeszcze jednego zgrabnego klona ekipy z Sheffield, a dla tych, którym podobały się dwie pierwsze płyty Grand Design, jest to zresztą pozycja obowiązkowa.

Oficjalna strona zespołu: www.granddesignrocks.com