Zestawienie najlepszych płyt za rok 2021

GUITARRIZER

Zostałem zapytany, w jakim celu w ogóle robić jakieś zestawienia najlepszych płyt, skoro każdy ma inny gust? To prawda, nawet nam gust się zmienia i może nam się bardziej spodobać inny album, jeszcze w tym samym roku. Odpowiedź na pytanie jest prosta: ponieważ jest to fajna zabawa na chwilę obecną i ponieważ jest to fajny materiał do wspominania po latach, by sprawdzić, czy wciąż "kręci" nas to samo co kiedyś :) Ponadto, czytając zestawienia przygotowane przez innych słuchaczy można sprawdzić, czy samemu się jakiegoś wydawnictwa nie pominęło.

Rok 2021 był dość podobny do swego poprzednika pod każdym względem. Ilość koncertów była nadal mocno ograniczona, natomiast na liczbę wydawanych krążków z pewnością narzekać nie można, zwłaszcza że spora ich część to uczta dla uszu. Jak zwykle w kolejności niezobowiązującej, oto moje faworyty:

Osukaru - Starbound

1. Osukaru - Starbound

Jeśli zastanawiacie się, kto przejął pochodnię po takich klasykach jak Winger, Def Leppard, TNT, Dokken, Journey czy Trixter, oto macie odpowiedź. Kwintesencja melodyjnego grania lat '80, tyle że w chwili obecnej!

Robin McAuley - Standing On The Edge

2. Robin McAuley - Standing On The Edge

Równie potężną siłę rażenia ma solowy krążek weterana Robina McAuleya, wokalisty już niemłodego, ale z głosem dwudziestoparolatka. Jedenaście killerskich nagrań w klimatach melodyjnego hard rocka i AOR-u.

Myxo - One Dozen And One Night

3. Myxo - One Dozen And One Night

Słuchając tego zestawu kawałków można by pomyśleć, że to jacyś sąsiedzi tunezyjskiego Myrath, a tu jednak niespodzianka. Orientalnymi dźwiękami tyłki skopała nam progresywna załoga z Łotwy, mało znana, ale to się pewnie zmieni.

Sweet Oblivion - Relentless

4. Sweet Oblivion - Relentless

Debiut Sweet Oblivion był co prawda niezły, ale dwójeczka jest kapitalna. Geoff Tate znów zachwyca, a Aldo Lonobile godnie zastępuje Simone Mularoniego. Sporo chwytliwych, zapamiętywalnych melodii. Panie Serafino Perugino - dziękujemy!

Chez Kane - Chez Kane

5. Chez Kane - Chez Kane

Chez szybko zyskała sobie sympatię słuchaczy otwartością, skromnością i obiecującym głosem, co w połączeniu z kompozycjami Danny'ego Rexxona (Crazy Lixx) zaowocowało tym znakomitym pop rockowym krążkiem.

Bodhi - Koans

6. Bodhi - Koans

Podobno jest to efekt gitarowego, progresywnego jamu pewnego nauczyciela historii z USA, a zawstydza tegoroczne dzieła innych znanych załóg. Płyta niemal w całości instrumentalna, a nie nuży, za to intryguje i wciąga jak narkotyk.

Hardline - Heart, Mind And Soul

7. Hardline - Heart, Mind And Soul

Głos Johnny'ego błyszczy tak samo jak lat temu trzydzieści, a i reszta ekipy kierowanej przez Alessandro Del Vecchio wzięła się solidnie do roboty. Efekt? Najlepsze Hardline od czasów pamiętnego "Double Eclipse", bez dwóch zdań.

Liquid Tension Experiment - Liquid Tension Experiment 3

8. Liquid Tension Experiment - Liquid Tension Experiment 3

Lwia część byłych i obecnych członków Dream Theater wie, jak się robi instrumentalny progmetal. Zaskoczenia nie ma, jest za to radocha z kolejnej porcji tej muzy po latach. Przy okazji fajnie usłyszeć Petrucciego z Portnoyem.

W.E.T. - Retransmission

9. W.E.T. - Retransmission

Konglomerat skupiony wokół niezmordowanych krzewicieli melodic rocka w osobach Jeffa Scotta Soto, Erika Mårtenssona i Roberta Sålla znów nie zawiódł. Przebój leje się za przebojem, a hitów nigdy za wiele. Wyszło lepiej niż z Eclipse...

Crazy Lixx - Street Lethal

10. Crazy Lixx - Street Lethal

Idąc za ciosem po pozytywnie przyjętym "Forever Wild", Crazy Lixx zaciekle broni swojej pozycji wśród liderów melodyjnego hard rocka. Tym razem w zestawie znalazło się jedno z najciekawszych intro ostatnich lat i zacny numer instrumentalny.

The Vintage Caravan - Monuments

11. The Vintage Caravan - Monuments

Ostatnie lata zdają się rozpieszczać i fanów hard rocka w wydaniu klasycznym. W 2021 r. najlepszy materiał w tej klasie zapodali Islandczycy z The Vintage Caravan. Bardzo spójny i zarazem niezmiernie interesujący album.

Station - Perspective

12. Station - Perspective

AOR-owcy zza oceanu są na tyle aktywni, że nowy materiał wydają dość regularnie. Co utwór, to hit "radio friendly", tyle że rozgłośnie tradycyjne teraz samych głuchych zatrudniają, więc lepiej zamówić CD lub spuścić streamingi ze smyczy.

Asphyx - Necroceros

13. Asphyx - Necroceros

Zaprawiona w bojach brygada death metalowców przypomina o sobie prezentując zestaw nagrań, który nie zawiedzie fanów klasycznych dzieł z gatunku death metalu. Tylko tyle i AŻ tyle.

Crowne - Kings In The North

14. Crowne - Kings In The North

Kolejna sklejka wytwórni Frontiers, tym razem udana, a poskładana z członków grup skandynawskich (Europe, Art Natiom, Dynazty, The Poodles, H.e.a.t). Mimo iż kompozycje brzmią nader bliźniaczo, melodyjny materiał nie nudzi.

Todd LaTorre - Rejoice In The Suffering

15. Todd LaTorre - Rejoice In The Suffering

Obecny wokalista Queensrÿche koniecznie musiał udowodnić, że potrafi coś więcej niż "tylko kopiowanie" pana Tate'a, no i udowodnił... że z kopiowaniem Roba Halforda też radzi sobie nieźle ;) Żarty na bok; solidny krążek.

Nestor - Kids In A Ghost Town

16. Nestor - Kids In A Ghost Town

Szwedzka grupa AOR-owców to fenomen, gdyż z naturalną łatwością odtworzyła klimat lat '80. Jako niezależne wydawnictwo wyprzedała pierwszy nakład tego krążka i chyba nawet drugi. Gratulacje i czekamy na więcej.

Running Wild - Blood On Blood

17. Running Wild - Blood On Blood

Nie da się ukryć, że do klasycznych dzieł piratów z Hamburga trochę brakuje (pamiętacie jeszcze smaczki od Majka i Jensa?), ale materiał jest dobry, przebojowy i nie nudzi. Irytują tylko te sztuczne bębny, choć perkusista jest przecież w składzie...

Beast In Black - Dark Connection

18. Beast In Black - Dark Connection

Znaleźli swoją niszę w dyskotekowym heavy metalu i dobrze im idzie. Całościowo najlepszy album gangu Antona Kabanena. Konkurencja z Battle Beast zapewne żałuje teraz, że pozbyła się tego muzyka, a przynajmniej żałować powinna.

Dream Theater - A View From The Top Of The World

19. Dream Theater - A View From The Top Of The World

Petrucci i spółka w doskonałej formie. W warstwie muzycznej da się wychwycić podobieństwa do klasyków zespołu, co też cieszy. Z wad - utwory trochę mało zapamiętywalne, ale to się może zmienić po kolejnych odsłuchach ;)

Cadaveric Fumes - Echoing Chambers Of Soul

20. Cadaveric Fumes - Echoing Chambers Of Soul

Jeszcze jedna death metalowa załoga w zestawieniu. Ponownie w gustowny sposób nawiązanie do klasyki gatunku z przełomu lat '80 i '90 ubiegłego wieku, choć muzycy pochodzą z Francji, na myśl przychodzą od razu florydzkie brzmienia a'la Morrisound Studios.

Vincent - Space

21. Vincent - Space

Polski akcent na liście. Zróżnicowany materiał około hard rockowy z dominacją utworów w tempach od wolnych do średnich, gdzie urzekają zarówno rockery jak i ballady. Kilka numerów z potencjałem na radiowe hity, a zgrabne solówki to już wisienka na torcie.

Seventh Dimension - Black Sky

22. Seventh Dimension - Black Sky

Melodyjny prog metal łączący w sobie wpływy Dream Theater, Fates Warning, Symphony X i Seventh Wonder to w zasadzie gotowy przepis na sukces. Szwedzka grupa mogłaby jeszcze dorzucić coś od siebie; może następnym razem.

Otargos - Fleshborer Soulflayer

23. Otargos - Fleshborer Soulflayer

Najbardziej ekstremalna, death metalowa rzecz tego roku, która mi się podoba, zapewne dlatego, że przypomina Azarath. Francuska rzeźnia z aranżacjami perkusji, które w normalnych warunkach wymagałyby bębniarza o kilku rękach ;)

Heartquake - Heartquake

24. Heartquake - Heartquake

Poszukiwacze wpadających w ucho kawałków spomiędzy melodyjnego hard rocka i AOR-u, a do tego z damskimi wokalami, koniecznie powinni sięgnąć po krążek fińskiego Heartquake. Finlandia nie przestaje mnie zadziwiać - niewielki kraj, a tyle fajnych zespołów!

Midnight Danger - Nights At Lake Milsen

25. Midnight Danger - Nights At Lake Milsen

Szwecja to nie tylko ojczyzna melodyjnego rocka, więc dla odmiany coś z gatunku synthwave / retrowave. Zgodnie z przewidywaniami dominuje zgrabnie zaaranżowana elektronika, ale nie brak też gitar elektrycznych. Wszystko w filmowo-mrocznym wydaniu.

Winding Road - Winding Road

26. Winding Road - Winding Road

Skandynawia rządzi w AOR i to jest fakt. Winding Road jeszcze nie wyrobiło sobie marki wśród maniaków gatunku, jednak powinno się to zmienić właśnie za sprawą tej płyty. Kto jeszcze jej nie słyszał, niech szybko nadrabia zaległości.

Dirty Honey - Dirty Honey

27. Dirty Honey - Dirty Honey

Jeden z ciekawszych zespołów niezależnych ostatniej dekady. Narobili słusznie wokół siebie szumu dwa lata temu udaną EP-ką wskrzeszającą lata '70, a teraz przyszedł czas na pełny debiut. Płyta trzyma poziom, ale... wcześniejsza EP-ka była lepsza.

Sunstorm - Afterlife

28. Sunstorm - Afterlife

Pojawiły się głosy, że po zmianie wokalisty to już nie ten sam zespół. Nie ma to znaczenia, Ronnie Romero też pasuje do tej muzyki jak mało kto, a kompozycje są bardzo składne. De facto kolejna godna uwagi pozycja w dyskografii Sunstorm.

Temple Balls - Pyromide

29. Temple Balls - Pyromide

Temple Balls to jeszcze jedna melodic hard rockowa formacja aspirująca do czołówki ekip poruszających się w tym gatunku. Ciekawe riffy, dobre brzmienie, dość przebojowy materiał i niezgorsze gitarowe solówki. Trzeba mieć tych Finów na radarze.

Eclipse - Wired

30. Eclipse - Wired

Po dwóch subiektywnie słabszych płytach w końcu powrót do formy, choć można odnieść wrażenie, że lepsze kompozycje Erik Mårtensson przekazał do W.E.T. Mimo wszystko można liczyć na kilka hiciorów i to w zasadzie wystarczy.

To oczywiście nie koniec muzycznej uczty, godnych uwagi pozycji było znacznie więcej. Alfabetycznie wymienię innych ciekawych wykonawców, zatem: 7th Heaven, Aeon Zen, Agarthic, Aghora, Alcatrazz, Alcoholic Alliance Disciples, Alfonzetti, Alta Reign, Angeline, Art Of Illusion, Ronnie Atkins, Sithu Aye, Bad Business, Bad Habit, Hamad Balanayed, Barnabas Sky, Blind Golem, Blood Red Saints, Bodom After Midnight, Joe Bonamassa, Book Of Numbers, Bouchard's Xperiment, Mark Bravi, Matteo Brigo, Ceitrei, Chalice Of Sin, Constancia, Ron Coolen, Alice Cooper, Counterline, Cradle Of Filth (rzeźnia), Creye, Cruzh, Cynic, John Dallas, Dangerous Curves, Danny Danzi, The Dead Daisies, Deep Purple, Deliberate Miscarriage (rzeźnia), Dirch, John Diva & The Rockets Of Love, Dreamtide, Eazy, Elements Of A Dream, Escape, EverLevel, Fargo, The Fifth, Herman Frank, Frozen Tears, The Georgia Thunderbolts, Gus G., Paul Gilbert, Grande Revival, Jack Russel's Great White, Greta Van Fleet, Rob Hacker, Heart Line, Joel Hoekstra's 13, Kent Hilli, Hitten, Holy Death Trio, Hot’n’Nasty,Houston, Hunter (z Chile), Imaginary Kings, John 5 And The Creatures, Damon Johnson & The Get Ready, Jupiter Down, Kaasin, Antony Kalugin, Kickin Valentina, King Company, King Gizzard & The Lizard Wizard, King Zebra, Ismar Kohls, Kosmodome, Jamie Lamb, Land Of Gypsies, Laurenne/Louhimo, LeBrock, Greg Leon Invasion, Long Shadows Dawn, Lordi, Lords Of Black, Lost Symphony, Noora Louhimo, Lydian Project, Tony MacAlpine, Madhouse, Yngwie Malmsteen, Gerry Mancuso, Joe Mansman And The Midnight Revival Band, Mayank, Midnite City, Luis Moreno, Mystery, The Neal Morse Band, Nawather, Nightfox, Nitrate, Nocny Kochanek, Nova Era, Odd Dimension, Borge Olsen, Mike Onesko's Guitar Army, Opera Diabolicus, Out Of This World, Axel Rudi Pell, Ariel Perchuk, Perpetual Etude, Poverty's No Crime, Ravager, Will Rayson, Robin Red, Marc Reece, Resist & Bite, Rian, Leslie Ripp, Rock Out, Santana, Rock Sugar, Adrian Smith / Richie Kotzen, Jeff Scott Soto, Steel Rhino, Scott Reed's String Theory, Chest Rockwell, Scale The Summit, Secret Sphere, Sergeant Steel, The Sonic Overlords, Sons Of Alerik, Spektra, Starmen, Stone Whiskey, Stormbringer, Strÿkenine, Joe Stump, Syrek, Tales Of The Old, The Temperance Movement, Teramaze, Theophagyst, Thunder, ToxicRose, Transatlantic, U.D.O., Valentine, Victory, Violent Memories, Volter, Von Citizen, Walking Across Jupiter, Walk The Walk, Wallner Vain, Paul Wardingham, Wicked Sensation, Wig Wam, Alex Wolf, Wolfmother, Wolfnaut, Wonderworld, Kékkői Zalán, Samuel Zechin, Alexandra Zerner, Zygon.

Nadzwyczaj ciekawie zapowiada się pod względem muzycznych wydawnictw rok 2022. Lada moment wyjdzie solowe dzieło Tony'ego Martina, na coś pokroju "Headless Cross" chyba nie ma co liczyć, ale nie można tracić nadziei. Solowo wyskoczy też Michael Romeo, pierwszy singiel już jest i słychać, że to ten sam poziom co macierzyste Symphony X. Do tego Dino Jelusic na wokalu, jeden z najlepszych gardłowych młodego pokolenia. Single zreformowanego Gianta z Kentem Hilli w składzie brzmią bardzo obiecująco, podobnie jak i kilka innych pozycji zapowiedzianych przez Frontiers. Już niedługo Edge Of Forever z "Seminole", oby tak znakomite jak "Native Soul". Mało tego, singiel Girish And The Chronicles po prostu zwala z nóg. Saxona, Kissin' Dynamite, Doro i Dynazty zawsze chętnie posłucham, Scorpions też choćby z ciekawości, podobnie Battle Beast. Może Stryke Lightning weźmie się porządnie do roboty (nowy materiał miał być już w 2021 r.). H.e.a.t pichci nowy krążek, a materiał w produkcji mają m. in. Uriah Heep, Winger, Skid Row, Dokken, Megadeth, The Cult, Queensrÿche, Ghost i Ugly Kid Joe. Może pozytywnie zaskoczy nas Steve Vai, może w końcu doczekamy się nowego materiału od Kinga Diamonda (ileż to już lat czekania?)... Do tego, jak zawsze zresztą, liczę na miłe niespodzianki od innych załóg, zwłaszcza tych nowych, bo świeża krew to w muzyce ważna rzecz dla przetrwania gatunków.